Zająłem Asi miejsce w autobusie

Nie wiem czy wiecie, jak to jest w autobusie PKS. Ja w każdym razie często z Asią takimi autobusami jeżdżę. Ostatnio, gdy udawaliśmy się do Radomia, Asia kupowała bilet u kierowcy. W tym czasie wypadła jej z ręki moja smycz. Natychmiast skorzystałem z tej okazji i, zanim Asia policzyła pieniądze, poszedłem zobaczyć, gdzie są wolne miejsca. Zaraz znalazłem dwa puste siedzenia i ułożyłem się pod nimi. A co, niech sobie Asia wygodnie siedzi. Ona o mnie dba, to i ja o nią zadbałem, bo już nie musiała szukać miejsca.

Macham Wam łapką,

Bryś

1 komentarz do “Zająłem Asi miejsce w autobusie”

  1. marta+kuba pisze:

    Dobry sposób. Szczególnie jak autobus jest załadowany ludźiskami. My też często przemieszczamy się PKS.

Odpowiedz

Komentarz: